W czwartek - 11 grudnia - pojechaliśmy na dwa dni do Krakowa na finał pucharu szkół z wiedzy o Harrym Potterze. Mateusz Krzyżaniak, Ula Nowacka i ja, pod opieką Pani Witczak-Noj najpierw ćwiczyliśmy zadania konkursowe i świetnie bawiliśmy się w pociągu.
Potem zjedliśmy obiad w klimatycznej tawernie "Wilczy Dół" (utrzymanej w tematyce "Wiedźmina"), zakwaterowaliśmy się i poszliśmy na spacer po starym mieście i Kazimierzu. Na rynku duży tłok, ale wstąpiliśmy po drodze do kawiarni nawiązującej do Harrego Pottera - "Dziórawy Kocioł"i znów posililiśmy się w atmosferze magii…
Nazajutrz pani Noj zachęciła do przejścia po plantach i odwiedzenia kościoła Franciszkanów, w którym witraż i ściany wykonał sam Wyspiański…
Dopiero przed godziną 11.00 dotarliśmy do budynku uniwersytetu i zobaczyliśmy, że czeka nas miła kulinarna przygoda… fontanna czekolady! Na to musieliśmy poczekać…Oficjalnie, w pięknej bibliotece, rozpoczął się finał konkursu. Pierwszy etap miał wyłonić 5 drużyn, które zakwalifikują się do ścisłego finału. Udało nam się ten etap przejść i czekała na nas ostatnia runda. W niej źle odpowiedzieliśmy na jedno trudne pytanie. Ostatecznie zajęliśmy trzecie miejsce! Choć nie udało się powtórzyć zeszłorocznego sukcesu (1 miejsca), miło było rywalizować w tak pięknych murach Uniwersytetu Jagiellońskiego. Było to świetne przeżycie!
Mam nadzieję, że za rok nasza szkoła odniesie zwycięstwo.[Wojtek Woszuk]
